<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Witaj w Świecie Everold!</title>
<link>http://www.everold.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Everis KP</title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2404#p2404</link>
<guid isPermaLink="false">2404@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[I accept and have a nice game, welcome back;)]]></description>
<pubDate>Wtorek 10 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 10 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2403#p2403</link>
<guid isPermaLink="false">2403@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[ew]]></description>
<pubDate>Czwartek 5 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Czwartek 5 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2397#p2397</link>
<guid isPermaLink="false">2397@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Same here.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 21 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 21 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2396#p2396</link>
<guid isPermaLink="false">2396@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Firax, zaintrygowany tym co powiedział mu karczmarz, postanowił rozejrzeć się po Placu Krucjatorów. Temat wojny niezwykle go zaciekawił, szczególnie, że dzięki temu może nadarzyć okazja do powrotu do rodzinnej twierdzy paladynów. Był pewien, że dzięki jego umiejętnościom uda mu się dołączyć do wyprawy. Poza tym liczył, że jego ostatni wyczyn zapewnił mu wystarczający rozgłos, aby łatwo się zaciągnąć...<br />Gdy młody paladyn wszedł na plac starał się jakoś ogarnąć w sytuacji. Pytał większość przechodniów gdzie i jak można się zgłosić do poboru...]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Plac</title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2395#p2395</link>
<guid isPermaLink="false">2395@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Brutus nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Jednak nie ma sytuacji bez wyjścia. Obmyślił już nowy plan, który jak sądził powinien być lepszy od poprzedniego. Miał on polegać na sile perswazji. Leżący na ziemi mężczyzna zaczął udawać okropnie wystraszonego. Robił to tak by było to jak najbardziej wiarygodne... Po chwili zaczął mówić łamiącym się głosem.</em><br />-P-panie nie rób mi krzywdy... Zapłacili mi za to bym cię upokorzył. Zrozum, inaczej jak bym wyżywił moje dzieci? P-proszę wybacz mi a w zamian obiecuję ujawnić ci mojego zleceniodawcę.<br /><em>Wszystko to było oczywiście kłamstwem. Gdyby wielkolud się nabrał Brutus wskazałby przez okno przypadkową osobę po czym zaatakowałby od tyłu boksera. Było by to dość ryzykowne, jednak na tym polegała jego praca, na ryzyku. Miał tylko nadzieję, że nie połamie w tej walce kości, bo nawet jeżeli by miał element zaskoczenia to i tak jak już wcześniej myślał Brutus, z takimi ludźmi nigdy nic nie wiadomo.</em>]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2394#p2394</link>
<guid isPermaLink="false">2394@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No więc korzystając z tego, że taki temat już jest, ja też chyba spadam :(<br />Ostatnio mam wielki brak czasu, kompletnie się z niczym nie wyrabiam, dokończę oczywiście misję Brutusowi, ale poza tym już się nie będę udzielać. Noo, życzę powodzenia w rozbudowywaniu forum, ale osobiście nie wezmę w tym udziału ;)<br /><br />Sayonara!!!]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Plac</title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2393#p2393</link>
<guid isPermaLink="false">2393@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[//Mały surprise xD jednak namiot//<br /><br />Uniknąłeś ciosu w ostatniej chwili. Jednak sam podmuch wiatru sprawił, że zachwiałeś się, choć szybko odzyskałeś równowagę. Odwróciłeś się, i zacząłeś uciekać najszybciej jak mogłeś, jednak Grason był tak szybki jak ty.<br />-<em>Wracaj tu gnoju!</em> -krzyczał, i wymachiwał ręką. Po drodze uniknąłeś jeszcze 2 jego ciosów, i w ostatniej chwili wskoczyłeś do opuszczonej kamienicy. Nie zdążyłeś wyciągnąć łuku, gdy poczułeś uderzenie w lewe ramię. Wywaliłeś się, i odwracając zobaczyłeś sylwetkę wielkoluda, który stał metr od ciebie.<br />-<em>I co teraz cwaniaku?</em> -spytał Grason.]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2392#p2392</link>
<guid isPermaLink="false">2392@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Bardzo przykro, że odchodzisz. Dziękujemy za ogromny wkład i poświęcenie jakie włożyłaś w to forum. Cóż, słowami nie opiszę jak bardzo nam pomogłaś. Pozostaje nam dziękować i cieszyć się z tak dobrego MG, jakim byłaś. Będziemy tęsknić ;)]]></description>
<pubDate>Sobota 19 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 19 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2391#p2391</link>
<guid isPermaLink="false">2391@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Mam nadzieję, że to znacznie ułatwi Wam pracę.]]></description>
<pubDate>Sobota 19 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 19 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2390#p2390</link>
<guid isPermaLink="false">2390@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No cóż... skoro podjęłaś taką decyzję, to pozostaje mi się podziękować za Twój ogromny wkład w rozwijanie Everoldu i uczynienie go tym, czym jest dziś. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze spotakmy się w jakiejś karczmie na obrzeżach Nerdii :)]]></description>
<pubDate>Sobota 19 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 19 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2389#p2389</link>
<guid isPermaLink="false">2389@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam.<br />Chociaż bardziej żegnam.<br /><br />Chciałabym się z Wami, kochani gracze, pożegnać jako Admin. Możliwe, że będę od czasu do czasu zaglądać, by sprawdzić, jak forum zapewne będzie się rozwijać ku świetności, ale nie będę odpisywać jako MG.<br /><br />Wszystkim graczom chciałabym podziękować za miło spędzone razem chwile, szczególnie tym, z którymi miałam przyjemność spotykać się jako Sophie fabularnie.<br /><br />Jak coś jestem dostępna na GG. <br /><br />Życzę powodzenia.<br /><br />Natalia]]></description>
<pubDate>Sobota 19 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 19 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Plac</title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2388#p2388</link>
<guid isPermaLink="false">2388@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Może nie było to dobry pomysł... Jednak mężczyzna nie miał czasu na rozmyślanie gdyż ku jego twarzy pędziła pięść rosłego boksera. Brutus miał tylko dwa wyjścia. Odskoczyć od ciosu i najszybciej jak się da gnać ku starej kamienicy, bądź też spróbować zablokować cios obiema rękami. Skoncentrował się na pierwszym pomyśle, gdyż wytrawnym bokserem to on nie był. Gdyby udało mu się uniknąć ciosu i dobiec do kamienicy wskoczyłby do niej przez okno, po czym już w środku wyciągnąłby łuk i czekał na boksera. Niepokoiło go jednak to jak sobie poradzi z tym bydłem. Niby miał oręż ale nigdy nic nie wiadomo po takim kimś. Serce mu waliło dość mocno. Od jednego takiego ciosu, na pewno by stracił przytomność. Jednak wierzył w siebie i wierzył w to że da rade pokonać tego osiłka.</em><br /><br />PS. To my znajdowaliśmy się w namiocie? ;O Myślałem że przed namiotem. ;P]]></description>
<pubDate>Sobota 19 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 19 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Plac</title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2387#p2387</link>
<guid isPermaLink="false">2387@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[@Brutus<br /><br />Łysy chyba tylko cię usłyszał, a nie poczuł kopnięcie. Odwrócił się, i już wiedziałeś, że masz kłopoty. Jego wzrok mówił tylko jedno zdanie &quot;<em>już po tobie</em>&quot;. Zamachnął się, przy okazji powalając dwóch najbliższych ludzi, po czym jego prawa ręka powędrowała w twoją stronę. Prawdę mówiąc takiej szybkości mogłeś mu tylko pozazdrościć. <br /><br />***<br /><br />Opis otoczenia: <br />Znajdowałeś się w namiocie. Najbliższe wyjście miałeś 5 metrów za sobą. W okolicy nie było wojska, co nie oznacza, że nie było go w ogóle...Za wyjściem, jakieś 20 metrów dalej, stała opuszczona, zniszczona kamienica. Wejście do niej było zabite deskami, ale to nie stanowiło problemu, gdyż okna były wybite. W środku na pewno nie było ludzi...]]></description>
<pubDate>Sobota 19 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 19 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2385#p2385</link>
<guid isPermaLink="false">2385@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Tirvatar drżącymi rękoma przeczesał palcami swoje długie włosy. Zajęło mu to sporo czasu, ponieważ podczas wyprawy urosły o spory kawałek wielkości. Z trudem przeturlał się w bok, w stronę wyjścia, aby schować się za półką skalną. Miał nadzieję, że ta interwencja zniweczy plany magów, a jego stan poprawi się na tyle, by mógł dalej walczyć.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 18 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 18 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Plac</title>
<link>http://www.everold.pun.pl/viewtopic.php?pid=2383#p2383</link>
<guid isPermaLink="false">2383@http://www.everold.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>&quot;No to mnie ku*** puścił na głęboką wodę...&quot; Rozmyślał Brutus. Wszędzie tłumy ludzi otaczające tego tępego osiłka. I jeszcze ponad to ma go zabić po cichu tak by nikt się nie dowiedział... Będzie ciężko. Mężczyzna rozmyślał nad planem. &quot;Może spróbuję go sprowokować tak aby zaczął mnie gonić i wtedy uda mi się go wybawić z tłumu.&quot; Brutus postanowił. Okrążył tłum ludzi tak aby zajść łysego boksera od tyłu. Gdy już to robił zaczął przepychać się przez tłum aż w końcu osiłek znalazł się w zasięgu jego nogi. Kopnął go z całej siły tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę, krzycząc:</em><br />-Ej tępy osiłku pokarz co potrafisz! Chyba że się boisz! <br /><em>Mówiąc to zaczął udawać wystraszonego koguta. Żaden osiłek nie powinien pozwolić sobie na taką zniewagę. Gdyby tylko bokser rzucił się w szał, Brutus spróbował by mu uciec w najbliższą ciemną, alejkę. Tam dokończył by już sprawę po swojemu.</em>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 18 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 18 Listopad</comments>
</item>
</channel>
</rss>
